Niektórych motocykli czas się nie ima. Mimo wieku pozostają w doskonałej kondycji i błyszczą ponadczasową urodą. Tak stwierdziłem po zobaczeniu kolejnego pojazdu do sportretowania z kolekcji Pawła: Honda Goldwing GL1000 – Królowa Matka wszystkich Goldwingów z roku 1977, dla której czas naprawdę się zatrzymał…
I naszła mnie refleksja: gdyby tak działo się z ludźmi, to zobaczyłbym dziś w lustrze nie 54-letniego siwego faceta, tylko sześciolatka z kręconymi blond-lokami, który trzymając w rączce worek z kapciami wychodzi właśnie do zerówki, a w głowie ma plan ułożenia motocykla z klocków… Jednak czas zatrzymał się tylko dla tej pięknej Hondy, dla mnie nie