Historia składanej od podstaw Hondy Seven Fifty w garażowym zaciszu przez Lucjana, który zamówił u mnie rysunek, bardzo mnie zainspirowała – musiałem wykorzystać dużo czerni, prawdziwe śrubki, nakrętki, podkładki i uszczelki przyklejone do obrazu na żywicę epoksydową. Lucjan, szacunek dla Twoich umiejętności i wytrwałości. Życzę Tobie, by Cebula odwzajemniła się Tobie milionem bezawaryjnie przejechanych kilometrów! Pozdrawiam!