No to jestem w Alpach. Surowe, skaliste, wysokie szczyty… Narysowałem sobie te góry i motocykl Piotra, który zamówił obraz. Piotr, podobnie jak ja, uwielbia turystykę motocyklową. Jeździ o wiele szybciej ode mnie, bo ma czym: BMW S1000XR to połączenie superbike z wygodną pozycją za kierownicą. Nie ma mowy o bolącym kręgosłupie, czy nadgarstkach. Wygodne siedzenie, wysoka szyba, miękkie zawieszenie, ledowe oświetlenie, no a przede wszystkim litr pojemności z czterech cylindrów i moc 170 koni – jak mówi Piotr, odkręcając manetkę adrenalinka uderza naprawdę mocno… Rano pijesz kawę w Polsce, a wieczorem podziwiasz szczyty Alp. Fajnie…