Strachu przed białą kartką już nie odczuwam, ale przed czarną… oj, trochę tak. Czarny asfalt, ciemna noc i do tego Harley-Davidson Dyna Street Bob w kolorze… czarnym. To nowe wyzwanie od Jakuba. Akryl, pastele, węgiel, taśma metalizowana, żwir, piasek, masa strukturalna. Rysunek, a właściwie płaskorzeźba wyczuwalna pod palcami rąk, oświetlana z różnych stron, dająca różne efekty. Ten sam obraz, a inne widzenie. Dla mnie pozostanie symboliczny, bo… ukończyłem go tuż przed operacją oka.